Wycieczka klasy 2bTcpg/m do Węgierskiej Górki

Po przybyciu do Węgierskiej Górki pogoda miło nas zaskoczyła, gdyż obawialiśmy się w górach zimnej i mroźnej pogody. Śniegu ani mrozu nie było, za to słońce ogrzewało nasze twarze.

Współwłaściciel ośrodka do którego zmierzaliśmy odebrał nasze bagaże, a my poszliśmy zwiedzać rynek miasta w ramach czasu wolnego przed wejściem do Nadleśnictwa Węgierska Górka. Tam dowiedzieliśmy się na czym polega ochrona lasu a także jakie odgłosy wydają poszczególne zwierzęta występujące w puszczach Polskich.

Wpisaliśmy się do księgi pamiątkowej a następnie udaliśmy się do ośrodka na obiad.

Na miejscu przywitała nas Pani Basia, właścicielka domu po czym zakwaterowała nas do naszych pokoi. Po wypakowaniu się zeszliśmy do stołówki na obiad. Było pysznie!

Po posiłku, w godzinach popołudniowych wyszliśmy na spacer zwiedzać bunkry z czasów II wojny światowej. Tego dnia zwiedziliśmy trzy z czterech dostępnych. Najbardziej zachwycił nas widok z kopuły bunkra oraz opowieści naszego Wychowawcy na temat tego, jak wyglądała obrona bunkrów przed wrogiem w czasach wojny. Wiele nam o tym mówił, więc również zaskoczyła nas jego wiedza na temat tego wszystkiego co działo się ponad 70 lat temu. Drugi z opiekunów zrobił nam zdjęcia na szczycie bunkra, na który chętnie się wdrapaliśmy.

Po męczącym spacerze wróciliśmy do ośrodka Pani Basi na kolację. Tak nam minął pierwszy dzień.

Drugiego dnia po śniadaniu miała miejsce wycieczka na Halę Boraczą. Długo szliśmy w górę, nasz wychowawca po drodze znalazł parę grzybów. Po nieco męczącej wędrówce znaleźliśmy się w schronisku, w którym zrobiliśmy sobie chwilę odpoczynku. Wypiliśmy coś ciepłego i … trzeba było wracać na dół.

Niektórzy mogli wracać z naszym Wychowawcą lasami, pozostali wrócili z drugim opiekunem tą samą drogą, którą szliśmy w górę.

Po powrocie do ośrodka zjedliśmy obiad, po czym niektórzy z nas poszli z Wychowawcą w kierunku rynku i dalej w celu zwiedzenia ostatniego z czterech bunkrów.

Wieczorne godziny spędziliśmy przy ognisku w trakcie którego poopowiadaliśmy sobie straszne historie z życia wzięte, później wiele osób udało się do stołówki by oglądać mecz. Reszta pozostała w pokojach, rozmawiała ze sobą i bawiła się.

Rano wszyscy zeszliśmy na śniadanie a później poszliśmy popływać w basenie. Następnie wróciliśmy do ośrodka i… przyszedł czas pożegnania z Panią Basią i miejscem naszego zakwaterowania.

Wyruszyliśmy w drogę. Przed wyjazdem mieliśmy trochę wolnego czasu w rynku. Następnie poszliśmy na dworzec i opuściliśmy Węgierską Górkę.

Tak skończyła się nasza pierwsza wspólna wycieczka, liczymy na więcej takich wyjazdów.

Opracowano na podstawie relacji: Marii Ignatowicz, Agaty Rajzer i Natalii Szczotki – uczennic klasy 2b.

Poniej kilka wycieczkowych zdjęć.